Ciąża a gospodarka węglowodanowa

kobieta-ciaza-660x330

Zaburzenia gospodarki węglowodanowej, a w tym cukrzyca, to schorzenia szczególnie popularne w XXI wieku. Należą do najczęściej diagnozowanych chorób cywilizacyjnych, a towarzyszą im również otyłość, nadciśnienie tętnicze, miażdżyca czy choroba niedokrwienna serca. W dobie zwiększonej zachorowalności na cukrzycę to naturalne, że u pewnego odsetka kobiet w ciąży stwierdza się tego typu stan lub też do poczęcia dziecka lekarze przygotowują kobiety już cierpiące z powodu zaburzeń gospodarki węglowodanowej. Choć ciąża osoby chorej z pewnością obarczona jest większym ryzykiem i pozostaje konieczna do prowadzenia przez wyspecjalizowane ośrodki wysokiej skuteczności, to pozostaje pięknym i ekscytującym okresem w życiu rodziców. Jednocześnie, rozwój medycyny stopniowo czyni oczekiwania chorującej mamy na dziecko bezpieczniejszymi.

Do czynienia możemy mieć z dwoma przypadkami: w pierwszym planująca poczęcie potomstwa kobieta już cierpi z powodu cukrzycy, w drugim natomiast zaburzenia gospodarki węglowodanowej diagnozowane są dopiero w okresie ciąży. Na początek przyjrzyjmy się pierwszej zaprezentowanej sytuacji. Kobieta, która dotychczas z pozytywnym skutkiem leczyła się na cukrzycę (typu 1, 2 lub MODY) pragnie zajść w ciąże. Jak powinna się do tego przygotować? Przede wszystkim, konieczny jest nieustanny kontakt ze znającym przypadek pacjentki lekarzem, który zdecyduje się na modyfikację leczenia – wprowadzi insulinoterapię i zadba, aby zaburzenia gospodarki węglowodanowej zostały idealnie wyrównane już w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy ryzyko wad wrodzonych płodu jest najwyższe. Cukrzyca sprzyja zakażeniom, ułatwiając rozwój drobnoustrojów. Dlatego też, konieczne jest zdiagnozowanie ewentualnych zakażeń, usunięcie ich i przeciwdziałanie nawrotom. Co więcej, rozpoznane i leczone powinny zostać przewlekłe powikłania cukrzycy pod postacią mikro- (retinopatia, nefropatia) i makroangiopatii.

Dla stanu ciąży charakterystyczny jest wzrost stężenia w ustroju hormonów o działaniu antagonistycznym wobec insuliny (progesteron, prolaktyna, estrogeny, laktogen łożyskowy), dlatego też u pacjentki oczekującej dziecka spodziewać się można insulinooporności typu przedreceptorowego. Prawdopodobnie rozwinie się hiperglikemia, a zapotrzebowanie na isulinę wzrośnie – odpowiedzią na ten stan powinna być oczywiście insulinoterapia. Jeśli u ciężarnej glikemia nie będzie odpowiednio kontrolowana, może dojść do nadprodukcji insuliny przez kształtującą się trzustkę płodu i makrosomii dziecka, a także zwiększonej jego niedojrzałości, co pociąga za sobą ryzyko porodu przedwczesnego, wad wrodzonych (najczęściej wady serca i cewy nerwowej), a nawet wewnątrzmacicznego obumarcia płodu.

W drugim przytoczonym wcześniej przypadku zaburzenia gospodarki węglowodanowej rozwijają się już w ciąży. Możemy mieć wówczas do czynienia z cukrzycą w ciąży, kiedy spełnione są ogólne kryteria rozpoznawania cukrzycy (m. in. 2 x glikemia na czczo większa lub równa 126 mg/dl) lub z cukrzycą ciążową, do której zdiagnozowania wystarczy już stwierdzenie zaledwie jednego dodatniego kryterium rozpoznawania cukrzycy.