Dziewięć miesięcy przymusowego odpoczynku

Pregnant woman lying in bed sleeping

Ciąża to nie choroba”, „w ciąży można czuć się pięknie”, „nie ma żadnych powodów, aby w okresie ciąży rezygnować z aktywności fizycznej” zewsząd słyszymy takie zapewnienia, bardzo często właśnie od kobiet ciężarnych lub też świeżo upieczonych matek. Tymczasem rzeczywistość nie zawsze wygląda tak kolorowo i bardzo często już w początkowej fazie ciąży słyszymy od lekarza prowadzącego „Ciąża jest zagrożona, musi pani leżeć”. Jak odnaleźć się w tej sytuacji. Szczególnie dla osób niezwykle aktywnych nie jest to z pewnością zadanie łatwe. Często już po tygodniu błogiego wypoczynku dotyka nas chandra i lekkie załamanie. Jak przetrwać ten okres, nie obrzydzając życia sobie i innym. Jest na to kilka sposobów.

Świat się kręci również bez nas

Nie jest to proste tym bardziej, że nie jesteśmy osoba wyizolowaną ze społeczeństwa. Zazwyczaj mamy na głowie dom, pracę , starsze dzieci, rodzinne itd. Jak to wszystko zorganizować? Musimy pogodzić się z tym, że część z tych rzeczy musi zorganizować się za nas. Jeśli chodzi o pracę to sytuacja jest jasna. Musimy po prostu skorzystać ze zwolnienia L4. Zamartwianie się jak sobie dadzą bez nas radę ani czy będziemy miały do czego wracać po skończeniu urlopu macierzyńskiego /wychowawczego z pewnością nic nie da. Tym bardziej, że na niektóre decyzje szefostwa nie mamy wpływu nawet jeśli jesteśmy bardzo sumiennym , poświęcającym wiele czasu i energii firmie pracownikiem. Jeśli chodzi o dom i dzieci to musimy zdać się na pomoc współmałżonka, rodziców czy teściowej. Może nie wszystko będzie odbywało się po naszej myśli, może zupa nie będzie doprawiona do końca tak jakbyśmy chciały, może nie będzie idealnego i sterylnego porządku, ale na pewno dadzą sobie radę, a taki sprawdzian na pewno im się przyda.

Boję się”

Kiedy spędzamy dużo czasu w łóżku to mamy bardzo wiele czasu na rozmyślanie, bardzo często dopadają nas też rozmaite czarne myśli i tu dotykamy klu sprawy. Zdajemy sobie bowiem sprawę z jakiego powodu lekarz każe nam leżeć, a mianowicie z tego, że ciąża jest zagrożona. Boimy się więc czy nasze starania coś dają czy donosimy ciążę czy dziecko urodzi się zdrowe. Te i inne pytanie z pewnością niejednokrotnie będą do nas powracać. Oczywiście są pewne sprawy, na które nie mamy większego wpływu. Jednak takie czarnowidztwo z pewnością w niczym nam nie pomoże. Co więcej należy pamiętać, że niezwykle ważne jest właśnie pozytywne nastawieni, które odbija się na zdrowiu naszym i dziecka. Jeśli nie potrafimy się jednak uporać z pesymistycznymi mysimi warto o tym porozmawiać z mężem, przyjaciółką czy mamą. Można także spróbować technik relaksacyjnych. (W końcu mamy dużo czasu więc co zależy nam spróbować).

To na pewno moja wina”

Jednym z uczuć, które często nas w tym okresie dopada jest poczucie winy oraz złość. Z jednej strony zsanowany się dlaczego to spotkało właśnie nas. Z drugiej zaś szukamy winy w sobie, sądząc, że z pewnością zrobiłyśmy coś nie tak. Uczucie to jest szczególnie silne, kiedy ciąża nie była ciążą planowaną. Wtedy niemal z zegarmistrzowską precyzją analizujemy każdy swój posiłek, zachowanie, które mogło ewentualnie wpłynąć na to, że ciąża jest zagrożona. Nie należy się z pewnością takim uczuciom poddawać. Takie sytuacje się bowiem zdarzają i nie mamy na nie większego wpływu. Jedyne co możemy zrobić to poddawać się zaleceniom lekarza, wykonywać zlecone przez niego badania oraz leżeć, wypoczywać i starać się myśleć pozytywnie.

Nudzi mi się i wszystko mnie drażni”

Jednym z zjawisk, które z pewnością nas dopadnie będzie po prostu nuda. Błogie lenistwo w łóżku jest może bowiem dobre przez tydzień góra dwa. Później pojawia się rozdrażnienie, znudzenie i zniecierpliwienie. Szczególnie ciężkie jest to do przełknięcia dla kobiet niezwykle aktywnych. Dużo też zależy od wcześniejszego nastawienia kobiet. Jeśli para starała się o dziecko już od dłuższego czasu, podejmowały w tym celu wiele prób i wysiłków lub kobieta już wcześniej poroniła, to kobieta taka jest gotowa na wiele wyrzeczeń i bez większych narzekań podda się temu przymusowemu wypoczynkowi. Jeśli informację o tym, że ciąża jest zagrożona i trzeba leżeć usłyszy kobieta, która podchodziła do ciąży dosyć beztrosko, której okres ciąży jawił się jako jeden z cudowniejszych i bezproblemowych okresów w życiu to rozczarowanie ni może być większe i nie tak prosto będzie pogodzić się z sytuacją. Z tego powodu często jesteśmy nie tylko znudzone, ale też rozdrażnione. Wszystko zdaje się nas złościć i drażnić nawet mąż, który spóźnia się z herbatą czy bawiące się w najlepsze starsze dziecko, a także męczące pytania teściowej. Do tego dochodzi jeszcze rozżalenie, że nikt nas nie rozumie. Towarzyszy nam huśtawka nastrojów. Często ulegamy napadom złości lub płaczu. Wpływa na to nie tylko łóżko, w którym jesteśmy uziemione, strach o nienarodzone dziecko, ale też przemiany hormonalne zachodzące w ciąży. Warto od czasu do czasu dać upust swoim emocjom i przykładowo bezkarnie sobie popłakać (ważne jedynie, aby nie robić tego w obecności dzieci). Po takim wybuchu czy oczyszczeniu warto też zapewnić bliskich o tym, że bardzo ich kochamy i doceniamy ich wysiłki. Musimy bowiem pamiętać o tym, że im również nie jest łatwo z tą sytuacją. Na pewno jednak nie warto poddawać się chandrze, a starać się wykorzystać ten czas możliwe jak najlepiej. To dobry okres nie tylko na przyswojenie sobie wiedzy na temat tego jak rozwija się dziecko oraz jakie są zasady pielęgnacji. Można w tym czasie wiele czytać, nadrobić filmowe zaległości, uczyć się języka. Nieocenione są także spotkania z bliskimi czy nawet rozmowy telefoniczne z przyjaciółmi.

Praktyczne rady

A teraz jeszcze kilka praktycznych rad jak to leżenie zorganizować. Przede wszystkim musimy wybrać miejsce, to do nas zależy czy zamierzamy ten czas siedzieć zacisznej sypialni, czy też tam, gdzie w naszym domu tętni życie towarzyskie np. w salonie. Bardzo ważny jest także wygodny materac. Jeśli nie możemy korzystać z kąpieli warto postarać się o wypożyczenie ze szpitala specjalnego łóżka z basenem. Wraz z postępem ciąży będą nas dopadały nie tylko problemy psychiczne, ale też fizyczne. Jednym z nich mogą być np. kłopoty z chodzeniem lub skurcze. Z tego powodu warto, jeśli nie ma ku temu przeciwwskazań powinno się ćwiczyć nogi np. poruszać palcami, napinać mięśnie nóg itp. Po szóstym miesiącu zalecane jest przede wszystkim leżenie na lewym boku (pozwala to bowiem na odpowiednie dotlenienie matki i dziecka). Z pewnością ucierpi jednak na tym lewy łokieć. Z tego powodu warto co jakiś czas smarować go łagodzącą maścią oraz opierać go na konstrukcji z koca lub poduszek. W związku z tym, że nie możemy korzystać z uroków spaceru pomieszczenie powinno być regularnie wietrzone.

Niezbędnik

Przy naszym łóżku zaś powinien się znaleźć obowiązkowy niezbędnik. Na szafce lub stoliku powinny się znaleźć wszelkie niezbędne rzeczy. Jest to szczególnie ważne, jeśli większą część dnia spędzamy w domu same. Powinny się w nim znaleźć butelka z wodą, przekąski, termos z herbatą , termos z obiadem, miska z wodą, mydło, ręcznik, lekarstwa, telefon, a także numery telefonów do rodziny, lekarza prowadzącego, szpitala i położnej, książki, gazety i wszystko co wedle naszego zdania będzie nam w danym dniu potrzebne.

Jedną z pocieszających myśli w tym okresie powinno być po pierwsze uświadomienie sobie dla kogo to robimy, a po drugie świadomość tego, że po porodzie z pewnością sytuacja się zmieni i nie będzie już wiele czasu na leżenie.