Najwięcej witaminy…, czyli o suplementacji w ciąży

pregnant-193850_1280

Polacy od lat znajdują się w czołówce narodów najsilniej czerpiących z wątpliwego dobrodziejstwa suplementów diety. Raporty fachowców stwierdzają, że tabletek w formie wspomagaczy zażywamy zbyt wiele i nieadekwatnie do potrzeb. Lekarze są jednak zgodni, że akurat kobiety w ciąży powinny korzystać z tego dodatkowego wsparcia, jednak w sposób rozsądny i zgodny z ich potrzebami.
Big Five
Big Five, czyli wielka piątka – pięć składników, które mają szczególne znaczenie dla rozwoju dziecka. Nawet, jeśli noworodek rodzi się zdrowy, skutki niedoborów pewnych składników mineralnych mogą zostać zauważone w okolicach pierwszego roku życia, a nawet w życiu dorosłym. Suplementy, które powinny znaleźć swoje miejsce w apteczce przyszłej mamy to: kwas foliowy, żelazo, witamina D3, kwasy DHA oraz jod.
Kwas foliowy
O dobrodziejstwie kwasu foliowego kobiety wiedzą od lat. Lekarze najczęściej zalecają preparaty z tym składnikiem już podczas pierwszej wizyty. Jest to jedna z witamin z grupy B, której organizm nie potrafi wytworzyć; konieczne jest zatem jego dostarczanie w pożywieniu lub właśnie w postaci suplementacji. Jego rola w organizmie jest nie do przecenienia: wspomaga rozwój komórek nerwowych, usprawnia działanie układu nerwowego i pokarmowego. Konieczność dostarczania go do organizmu ciężarnej spowodowana jest faktem, że wspomaga kształtowanie mózgu i rdzenia kręgowego płodu jako konieczny do syntezy DNA. Badania wskazują, że zmniejsza ryzyko wystąpienia wad wrodzonych u nowonarodzonego dziecka. Nie jest możliwe przedawkowanie kwasu foliowego.
Żelazo
Sprawa nie jest już tak jednoznaczna w przypadku żelaza. Niedobór tego składnika może powodować niedokrwistość u przyszłej matki; jej konsekwencje z kolei mogą być bardzo poważne. Nie każda kobieta musi jednak uzupełniać ten składnik preparatami aptecznymi – powinny to rozważyć wegetarianki oraz kobiety zmagające się z zaburzeniami wchłaniania.
Witamina D3
Dość powszechnie panuje przekonanie, że witaminę D należy uzupełniać jedynie w okresie jesienno-zimowym. Prawda tymczasem jest zupełnie inna. Niemal wszystkie dzieci urodzone w Polsce mają w okresie noworodkowym niedobory witaminy D3. Tymczasem pełni ona bardzo ważną rolę w rozwoju intelektualnym dziecka, wpływa także na układ nerwowy, prawidłowy rozwój dróg oddechowych oraz buduje odporność na infekcje. Konsekwencje niedoborów witaminy D odbijają się na dziecku także w życiu dorosłym.
Kwasy DHA
Kolejne na liście ciążowego „must have” są kwasy DHA. Ich suplementacja zmniejsza ryzyko przedwczesnego porodu. Wspomagają rozwój mózgu dziecka. Istnieją również badania kliniczne wskazujące, iż przyjmowanie 400 mg DHA zmniejsza liczbę infekcji dróg oddechowych, kataru siennego oraz astmy.
Obecnie zaleca się przyjmowanie kwasów DHA od początku ciąży. Tę ilość w pełni zabezpiecza spożywanie dwa razy w tygodniu ryb, jednak jeśli ciężarna faktu tego nie uwzględnia w swojej diecie, niedobory uzupełniać trzeba farmakologicznie.
Jod
Jod kojarzy się z wakacjami nad morzem. I słusznie. W przypadkach jego niedoboru po raz kolejny ratunkiem będą preparaty apteczne. Warto po nie sięgać, gdyż niedobory jodu są przyczyną opóźnienia intelektualnego u dzieci.
Warto zatem sięgać po preparaty uzupełniające brakujące w naszym organizmie składniki, tradycyjnie jednak czynić to należy w porozumieniu z lekarzem prowadzącym.